środa, 3 listopada 2021

Profesjonalna pomoc w pisaniu...

Potrzebujesz pomocy w napisaniu JAKIEGOKOLWIEK tekstu naukowego?

Napisz do mnie na adres wojciechimielski@wojciechimielski.pl

Domowe Biuro, Stanowisko Pracy, Gabinet, Biznes, Zeszyt 

Szanowni Państwo, osoby zainteresowane współpracą przy pisaniu prac naukowych proszę o pisanie bezpośrednio na adres e-mail, a NIE przez formularz kontaktowy. Dziękuję.

poniedziałek, 25 stycznia 2021

Moda na morsowanie. Wypowiedzi dla Newsweeka

Taki miniwywiad wyszedł z krótkiej współpracy z Panią Renatą Kim z Neewsweeka:

 
RK: Dlaczego te kilka lat temu zaczął Pan morsować?

WI: Po okresie wieloletniego, intensywnego nadużywania alkoholu, szukałem sposobów na odzyskanie zrujnowanego zdrowia i wypełnienie osobistego czasu jakąś rozsądną, wartościową aktywnością. Morsowanie było właśnie jedną z takich aktywności. Zdrowiejące, uzależnione od różnych substancji osoby, często zaczynają morsować. Jest to sposób na zastąpienie destrukcyjnych rozrywek czymś niezwykłym i emocjonującym, ale pozytywnym i zdrowym. Poza tym, zawsze lubiłem takie niszowe, oryginalne wyzwania, a trzeba pamiętać, że wtedy było to zajęcie zupełnie niepopularne. No i zimy bywały jeszcze piękne - prawdziwe, śnieżne i mroźne.
 
Co Panu wtedy dawało morsowanie?

Chyba przede wszystkim emocje, zastrzyk adrenaliny i „hormonów szczęścia”. Morsowanie jest dla ustroju dużym i niezwykłym wyzwaniem, bo człowiek nie jest stworzony do życia w lodowatej wodzie. Rozsądnie uprawiane, zimne kąpiele błyskawicznie mobilizują siły witalne organizmu, odświeżają ciało i umysł. Kiedy człowiek uzyska pewną wprawę, mogą być bardzo przyjemne. Z czasów przedmorsowych miałem dość irytujące, męczące dolegliwości, związane z kontuzją kolana. Ustąpiły całkowicie po jednym sezonie morsowym. Nie zauważyłem natomiast u siebie wzrostu ogólnej odporności, o którym tak często mówili inni morsujący.     
 
Wojtek Imielski w przeręblu, ok. 2009, fotka: Sonny
 

środa, 18 listopada 2020

Tu leży pies pogrzebany. Recenzja książki Jakuba Gończyka

Podobno ten, kto służy w Policji, nie śmieje się w cyrku. Zasada ta dotyczy wielu branż, ale mundurowych chyba szczególnie. Mawia się czasem, że państwowe służby to ostoja wszelkiej patologii. Zgadzam się z tym, przynajmniej w części. Do Policji trafia wielu idiotów, a szczególna hierarchia i dyscyplina służbowa to czynniki budujące bardzo specyficzne środowisko.

Niejeden psychopata marzy o wyrywaniu lasek na mundur, blachę i klamkę. W Policji służą jednak także ludzie dzielni i skłonni do najwyższych poświęceń, wrażliwi na ludzką krzywdę i do szaleństwa odważni, nieprzeciętnie inteligentni i bezkompromisowo praworządni. Wykonują niebywale trudną pracę. Balansowanie pomiędzy moralną powinnością i prywatnymi emocjami a służbowym obowiązkiem, od każdego prawdziwego psa wymaga nie lada elastyczności.     
 
 
 

Po drugiej stronie jest masa, zwana społeczeństwem. Coraz bardziej roszczeniowi obywatele, którzy z telewizyjnych seriali czerpią rzetelną wiedzę o swoich niezbywalnych prawach. Wymachujący szabelkami pieniacze, zgłaszający w prokuraturze, że podczas interwencji policjant rozerwał im dżinsy. Wymagający podatnicy, narzekający na nieudolność Policji i jednocześnie permanentnie utrudniający jej pracę - głównie z powodu patologicznie rozumianej solidarności z lokalnym marginesem społecznym. Coraz bardziej biegli operatorzy telefonicznych kamer, nagrywający emocjonujące materiały z policyjnych interwencji. Tzw. internauci, publikujący filmy, na których funkcjonariusz używa słów niecenzuralnych albo kopie śmierdzącego lumpa w dupę. Policja jest zła, kiedy nie interweniuje. Jeszcze gorsza, kiedy działa. Ot, syndrom prawdziwego Polaka. 
 

środa, 8 lipca 2020

Lęk przed porodem – wybrane zagadnienia

Streszczenie

Artykuł prezentuje wybrane zagadnienia zjawiska tokofobii, czyli lęku przed porodem. W oparciu o dane z literatury specjalistycznej zaprezentowano psychologiczne aspekty porodu, omawiając główne grupy czynników, które silnie wpływają na psychiczny stan kobiety ciężarnej. Wymieniono i scharakteryzowano najważniejsze zmienne, determinujące związane z porodem obawy. Przedstawiono problematykę fobii jako zjawiska z zakresu psychopatologii, przytaczając wybrane definicje i opisując obraz kliniczny zaburzenia. Zasadniczą część artykułu poświęcono fobii porodu. Przeanalizowano pochodzenie nazwy oraz epidemiologię tokofobii. Zaprezentowano najczęściej występujące treści zespołu lękowego oraz pojawiające się postacie objawów, zarówno psychicznych, jak i somatycznych. Omówiono podstawową klasyfikację form tokofobii – tokofobię pierwotną, tokofobię wtórną i tokofobię jako objaw w przebiegu depresji. Wykazano, że nasilony lęk przed porodem może mieć bardzo poważne konsekwencje, na przykład w postaci dokonanej aborcji lub domagania się cesarskiego cięcia mimo braku medycznych wskazań. Wyszczególniono prawdopodobne przyczyny tokofobii. W przeprowadzonym przeglądzie badań nad lękiem przed porodem opisano najbardziej interesujące i doniosłe zjawiska, jakie zostały wykryte w realizowanych dotychczas postępowaniach badawczych. Wskazano brak uniwersalnej definicji tokofobii, problemy z diagnozowaniem i pomiarem zaburzenia, a także duże zainteresowanie, jakim omawiany problem cieszy się w środowisku naukowym. Wymieniono podstawowe wskazania terapeutyczne, sugerowane i opisywane w dostępnych opracowaniach.


Główną tezą artykułu jest stwierdzenie, że tokofobia jest realnie istniejącym i poważnym zaburzeniem, niosącym ze sobą niebezpieczne konsekwencje. W rezultacie przeprowadzonych rozważań, tezę potwierdzono.

sobota, 27 października 2018

Społeczna percepcja kobiety z niepełnosprawnością – w poszukiwaniu kobiecej tożsamości

(artykuł ukazał się w czasopiśmie Ogrody Nauk i Sztuk w 2018 roku)

Małgorzata Witkowska, Wojciech Imielski 

Społeczna percepcja kobiety z niepełnosprawnością – w poszukiwaniu kobiecej tożsamości

Abstrakt

Teza. Artykuł prezentuje sytuację kobiety z niepełnosprawnością we współczesnym świecie, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki poszukiwania tożsamości w niekorzystnych warunkach cywilizacyjnych. Główną tezą artykułu jest stwierdzenie, że niepełnosprawność stwarza zagrożenie dla poczucia tożsamości, kobiecości i atrakcyjności.

Omówione koncepcje. Autorzy skoncentrowali się na ukazaniu problemów konfrontacji fizycznych ograniczeń kobiety z jej poczuciem kobiecości i atrakcyjności. Opisano zjawisko tożsamości w ujęciu filozoficznym i psychologicznym. Dokonano analizy pojęcia i problemu niepełnosprawności, ukazując także związane z nią szanse rozwojowe. Podjęto temat zagrożeń, jakie niepełnosprawność stwarza dla poczucia kobiecości. Kolejną część artykułu stanowią rozważania na temat percepcji kobiety z niepełnosprawnością w szerokiej perspektywie społecznej.


środa, 9 sierpnia 2017

Anonimowi Alkoholicy. Uwagi krytyczne

Spotkania Anonimowych Alkoholików to w mojej ocenie jedno z najlepszych rozwiązań dla wielu osób, usiłujących zerwać z nałogiem. W starciu z jakimkolwiek problemem psychologicznym ogromna większość ludzi potrzebuje społecznego wsparcia i wsparcie takie dla wielu trzeźwiejących jest warunkiem niezbędnym do pokonania nałogu. Zależność tę potwierdza wysoka skuteczność Anonimowych Alkoholików w, że tak powiem, „leczeniu” alkoholizmu – Wspólnota na całym świecie skupia dziesiątki tysięcy trzeźwych uczestników, a wielu z nich to osoby, które całkowicie zerwały z alkoholem wiele lat temu.




Należy jednak w tym miejscu koniecznie zwrócić uwagę, że trzeźwe, aktywne w AA osoby są bardzo spektakularnym, lecz czasami bardzo mylącym przykładem skuteczności tej drogi zdrowienia. Chodzi o to, że obserwując Wspólnotę można poznać wiele osób, którym udział w mityngach pomógł, nie spotykamy jednak tych uzależnionych, którzy w AA nie znaleźli skutecznej pomocy i odeszli, szukając gdzie indziej lub po prostu wracając do aktywnego picia.

Przeczytaj też: Czy przyznawać się do uzależnienia od alkoholu? 

Tak czy inaczej, trzeźwienie w grupach wsparcia jest moim zdaniem jednym z najbardziej skutecznych i dla wielu osób najlepszym sposobem walki z uzależnieniem od alkoholu. Warto jednak mieć również świadomość zjawisk, które we Wspólnocie mogą być czynnikiem zniechęcającym do udziału czy wręcz utrudniającym zdrowienie.    

poniedziałek, 13 marca 2017

Wybrane problemy etyczne psychologii sądowej

Nauka zwana psychologią, jest – najogólniej rzecz ujmując – nauką o ludzkiej naturze. Łącząc walory teoretyczne z praktycznymi dostarcza wiedzy tyleż fascynującej i użytecznej, co niebezpiecznej. Psychologia naukowa ma historię niedługą, bo nieco tylko dłuższą, niż stulecie. Wraz z dynamicznym rozwojem nowoczesnych narzędzi i naukowych strategii badawczych nastąpił szybki wzrost zakresu wiedzy psychologicznej, czego naturalną konsekwencją było powstanie w ramach psychologii licznych dyscyplin szczegółowych, zajmujących się badaniem i wyjaśnianiem wszelkich aspektów życia psychicznego człowieka i innych organizmów. 

Jedną z najintensywniej eksploatowanych dziedzin nowoczesnej psychologii jest psychologia sądowa. Specjaliści z tego zakresu na całym świecie pracują na zlecenie wymiaru sprawiedliwości, wspierając swą wiedzą organy ścigania, uczestnicząc w wielu procedurach na wszystkich etapach postępowań sądowych. Praca z tak delikatnym materiałem, jakim są ludzki intelekt i emocje oraz opiniowanie w tak ważnych dla naszego życia sprawach, jakich dotyczą podejmowane przez sąd decyzje stwarza rozliczne, nieraz trudne do rozstrzygnięcia problemy natury etycznej, z którymi niejednokrotnie przychodzi się zmierzyć psychologowi sądowemu. 

Wojciech Imielski, Dylematy. Więcej rysunków i grafik obejrzysz tutaj

Niniejszy artykuł jest próbą krótkiego zasygnalizowania i opisu podstawowych problemów moralnych, jakie napotyka w swej pracy biegły sądowy z zakresu psychologii. Kwestii, jakich mogą dotyczyć wątpliwości etyczne, jest w pracy psychologa niemal nieskończenie wiele, wybrano zatem te, które z perspektywy psychologa–praktyka wydały się autorowi najistotniejsze.


czwartek, 2 marca 2017

Zjawisko symulowania zaburzeń psychicznych w psychologicznej praktyce klinicznej

Artykuł ten, tutaj w nieco zmienionej, bardziej popularnonaukowej formie, ukazał się w Nowinach Psychologicznych, numer 1/2008, s. 31-40.  

Wprowadzenie

W trakcie swojej praktyki – klinicznej, sądowej czy środowiskowej, tak psycholog jak i lekarz psychiatra niejednokrotnie miewają do czynienia z osobami z tych czy innych względów udającymi objawy choroby psychicznej. Niezależnie od powodów symulacji, o których będzie mowa w dalszej części artykułu, rzeczą niezwykle istotną jest umiejętność jej wykrycia czy zdemaskowania, co nie zawsze jest sprawą łatwą, zwłaszcza, jeśli symulujący jest osobą inteligentną i sprytną, a przy okazji dobrze obeznaną z symptomatologią i syndromologią psychiatryczną.

Słowo "symulacja" pochodzi od łacińskiego simulatio, oznaczającego "udawanie, pretekst". Potocznie symulację definiuje się jako udawanie (zwłaszcza objawów choroby) w celu oszukania, wprowadzenia w błąd otoczenia (wg Słownika Wyrazów Obcych i Zwrotów Obcojęzycznych autorstwa Władysława Kopalińskiego).


Symulację rozumianą w sposób medyczny można zdefiniować jako celowe i zamierzone udawanie obecności fizycznych lub psychicznych objawów chorobowych, które w rzeczywistości u symulującej osoby nie występują. Ze zjawiskiem symulacji związane są ściśle następujące zjawiska pokrewne: 

Agrawacja – kiedy osoba badana wyolbrzymia i przejaskrawia rzeczywiście występujące objawy choroby, często celem uzyskania dodatkowych korzyści - na przykład przedłużenia hospitalizacji czy wzbudzenia większego współczucia ze strony otoczenia, podtrzymania zainteresowania personelu medycznego itd.