środa, 18 lipca 2012

Czy jestem kretynem? Ewolucja form marketingu w Sieci. Cz. 6.


"Panie Wojciechu..." 

Zdarza się często, że ktoś dzwoni do mnie z ofertą handlową. Najczęściej dotyczy to promocji mojej firmy w sieci, zaś telefonujący jest telemarketerem reprezentującym jakiś duży portal lub katalog przedsiębiorstw. Od kilku miesięcy zauważam dziwny trend – mój rozmówca (a częściej – rozmówczyni) uważa za stosowne każdą wypowiedź i co drugie zdanie zaczynać od „panie Wojciechu”… („panie Wojciechu”, jako przerywnik, pojawia się także w połowie dłuższych zdań). 

Przyznam, że z wielką determinacją usiłuję dotrzeć do przyczyn takiego postępowania. Czy telemarketerom ktoś opowiada, że nie ma lepszego sposobu na zdobycie klienta, niż ciągłe przypominanie mu, jak ma na imię? 

Nie przeczę - bardzo miło jest wiedzieć, że rozmówca zadał sobie trud, by zapamiętać, z kim rozmawia. Jednak pojawianie się mojego imienia trzydzieści razy podczas krótkiej rozmowy szybko stwarza wrażenie sztuczności i natrętnej chęci pozyskania mojej konsumenckiej przychylności. Do tej pory zresztą w 100% bezskutecznie, wierzę bowiem w aktywne formy promocji i jeśli umieszczam firmę w jakimś katalogu, to interesują mnie wyłącznie wpisy bezpłatne, ot tak, przy okazji, głównie dla pozycjonowania firmowej strony. 

W opisanym przypadku rozmowa przyjmuje więc na przykład taką, karykaturalną formę: 
- Dzień dobry, czy ja rozmawiam z panem Wojciechem Imielskim?
- Tak, przy telefonie.
- Dzień dobry, Panie Wojciechu!
- Dzień dobry.
- Panie Wojciechu, nazywam się (…), dzwonię  do Pana z (…) zajmujemy się (…)
- Rozumiem, miło mi bardzo, ale w jakiej sprawie Pani do mnie dzwoni?
- Panie Wojciechu, chcę panu zaproponować promocję pańskiej firmy w promocyjnej cenie (…)
- Dziękuję, nie jestem zainteresowany.
- Rozumiem, panie Wojciechu, w takim razie pozdrawiam i proszę o nas pamiętać, gdyby kiedyś chciał pan, panie Wojciechu… itd.

Jako trener sam szkolę czasem handlowców i zastanawiam się, czy zdarza mi się przekonywać ich do podobnych form interpersonalnej miękkiej przemocy…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz