czwartek, 2 sierpnia 2012

Elektrowstrząsy. Wbrew upiornym wyobrażeniom


Terapia elektrowstrząsowa (ang. ECT – electroconvulsive therapy) – jest to forma leczenia ostatniego rzutu a zatem wybierana zazwyczaj wówczas, gdy w lekoopornych przypadkach zaburzeń psychicznych zawodzą inne, mniej radykalne środki lecznicze. Elektrowstrząsy tradycyjnie wzbudzają w społeczeństwie wiele negatywnych emocji, kojarzą się bowiem z niezwykle drastyczną formą interwencji medycznej. W rzeczywistości w niektórych przypadkach terapia ECT jest ostatnią i - co najważniejsze - skuteczną deską ratunku dla chorego, zaś sam przebieg nowoczesnej terapii elektrowstrząsowej nie ma już w sobie nic z dawnego dramatyzmu.  Dlatego dla celów psychoedukacyjnych warto opisać ją tutaj pokrótce. 


Już kilka wieków temu zauważono, że u osoby chorej psychicznie, po przebytym uogólnionym ataku drgawkowym, na przykład w przebiegu epilepsji (padaczki), w wielu przypadkach następuje znaczne polepszenie stanu psychicznego. Dlaczego tak jest, do dzisiaj do końca nie wiemy, jednak po zaobserwowaniu tego zjawiska zaczęto podejmować próby leczenia zaburzeń psychicznych wywołując u pacjentów (drogą chemiczną lub elektryczną) kontrolowane ataki drgawkowe. W początkach stosowania terapii elektrowstrząsowej, aby potwierdzić skuteczność i adekwatność zastosowanej dawki prądu, konieczne było wystąpienie u chorego ataku drgawek – inaczej mówiąc, jeśli wystąpił uogólniony atak drgawkowy, było wiadomo, że zaaplikowana dawka prądu odniosła pożądany skutek. Stąd też elektrowstrząsy do dziś kojarzą się z nieprzyjemnym widokiem nieprzytomnego, wstrząsanego konwulsjami pacjenta.

Dziś wystąpienie i obserwacja samych drgawek nie jest już potrzebna – nowoczesne aparaty do terapii elektrowstrząsowej wyposażone są w elektroencefalograf (EEG), który rejestrując zapis czynności bioelektrycznej mózgu pokazuje, czy atak drgawkowy wystąpił, czy nie. Zaś samemu pacjentowi podaje się leki znieczulające i zwiotczające mięśnie, dzięki czemu ciało pozostaje rozluźnione i nieruchome. Inną formą obserwacji skuteczności dawki prądu jest – w braku aparatu do EEG – zablokowanie dopływu środka zwiotczającego mięśnie do peryferyjnej części ciała (na przykład do dłoni, stopy, lub nawet pojedynczego palca) co powoduje, że w trakcie ataku drgawek ta część ciała i tylko ona przejawia rytmiczne drgania świadczące, że atak drgawek nastąpił. 

Upraszczając, przebieg sesji leczenia elektrowstrząsowego wygląda tak: po podaniu pacjentowi środków znieczulających i zwiotczających mięśnie, za pomocą specjalnych, umieszczonych na głowie elektrod aplikuje się do jednej lub obu półkul mózgu krótkotrwały (1 – 1,5 sek.) impuls elektryczny o odpowiednim, ściśle kontrolowanym napięciu i natężeniu. Chory nie odczuwa żadnych przykrych doznań, zwłaszcza, że natychmiast traci przytomność, następnie ma miejsce opisany atak drgawkowy, o którym wnioskuje się obserwując zapis fal mózgowych. Po kilkunastu sekundach atak drgawkowy mija, pacjent zaś zapada w fizjologiczny sen, z którego wybudza się po pewnym czasie. Najbardziej chyba przykrą dla chorego konsekwencją takiej sesji terapeutycznej jest występująca przez jakiś czas po leczeniu, stopniowo ustępująca amnezja (niepamięć). Czasami niepamięć taka również ma swój walor terapeutyczny, ponieważ w pewnym sensie pozwala pacjentowi „zapomnieć” przeżycia chorobowe sprzed sesji terapeutycznej ECT…

Leczenie metodą ECT prowadzi się w kilku sesjach, w zależności od potrzeby, sama zaś sesja terapeutyczna wykonywana jest w ściśle kontrolowanych warunkach, w obecności odpowiednich specjalistów (wyłącznie uprawnionych lekarzy medycyny) i po odbyciu przez pacjenta serii koniecznych medycznych badań diagnostycznych . 

Skuteczność elektrowstrząsów wynika najprawdopodobniej z faktu, że przechodzący przez mózg prąd elektryczny powoduje uwolnienie dużej ilości neuromediatorów w synapsach mózgowych, zaś regulacyjny efekt jego działania daje również trwałe rezultaty. W wyniku ECT bardziej lub mniej trwale zmieniają się także czynnościowe charakterystyki komórek mózgowych (głownie przepuszczalność błon komórkowych), następuje również modyfikacja  działania tzw. „bariery krew – mózg”, jednak są to już mechanizmy, których opis należałoby zamieścić w osobnym opracowaniu. 

Podsumowując można w wielkim skrócie stwierdzić, że elektrowstrząsy w sposób istotny wpływają na metabolizm mózgowy jako całość, zaś ich skuteczność bywa naprawdę imponująca i niezwykle spektakularna, o czym mogę zapewnić jako świadek poprawy stanu psychicznego pacjentów, u których wieloletnia terapia farmakologiczna dawała mierne albo wręcz żadne rezultaty. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz