poniedziałek, 13 sierpnia 2012

O terapeutycznych walorach pisania


Prowadzenie zapisków jako element higieny psychicznej. O terapeutycznych walorach pisania. 



Pisanie to magia. Kiedy zacząłem pisać, odkryłem, że to coś więcej, 
niż opowiadanie historii. 
Pisanie to broń. Znacznie potężniejsza od pięści.

Denzel Washington jako Rubin „The Hurricane” Carter
„Huragan”, 1999, reż. Norman Jewison 




Żyjemy w czasach sprzyjających wszelkiego rodzaju kryzysom. Sądzę zresztą, że podobnie mawiali ludzie wszystkich epok, każdy czas ma bowiem swoje dramaty. Być może jednak nigdy wcześniej nie mieliśmy tylu najrozmaitszych, cywilizacyjnych problemów i – z drugiej strony – tak szerokiej oferty profilaktycznej i terapeutycznej.    

Człowiek w kryzysie sięga po rozmaite środki zaradcze, zaś zakres dostępnych strategii ogranicza tylko jego własna kreatywność i fantazja. 

Można więc pić alkohol lub używać mocniejszych narkotyków. Na dłuższą metę odradzam, zwykle jest bowiem tak, że używki mają znacznie więcej szkodliwych, niż zbawiennych właściwości.  





Niektórym osobom pomaga modlitwa. Jest to podobno jeden z najskuteczniejszych sposobów na wszelkie zmartwienia i nie od dziś wiadomo, że ludzie wierzący stosunkowo dobrze znoszą silny nawet stres. Jeśli o mnie chodzi głęboko wątpię, by gdzieś w przestworzach ktokolwiek (cokolwiek?) wysłuchiwał czyjegoś modlitewnego marudzenia. Modlitwa ma chyba wartość głównie symboliczną, choć - zwłaszcza przy mocnej wierze w istnienie jakiejkolwiek Siły Wyższej - zapewne skutkować może spektakularną poprawą stanu psychicznego. Między innymi stąd też pewnie masowa popularność religii jako centralnego elementu życia wewnętrznego wielu osób. 

W czasach dzisiejszych szczególnie modna stała się psychoterapia – psychologiczne postępowanie lecznicze obejmujące specjalistycznie ukierunkowane działania na drodze do uzyskania pozytywnych zmian w życiu wewnętrznym. Psychoterapia jest bliskim, osobistym spotkaniem dwóch osób w bardzo intymnej atmosferze interpersonalnej współpracy. Profesjonalnie prowadzona, zwłaszcza przy autentycznym i szczerym zaangażowaniu pacjenta z pewnością ma swoje wielkie zalety. Dostrzegam jednak dwie główne, związane z nią niedogodności. Po pierwsze – kontakt ze specjalistą niemało kosztuje, tym bardziej, że praca psychoterapeutyczna ukierunkowana na rozsądny efekt siłą rzeczy zająć musi sporo czasu. Po drugie – znalezienie odpowiedniego dla siebie psychoterapeuty nie jest wcale sprawą łatwą. W rzeczy samej – w listach od Czytelników z całego świata otrzymuję często pytania, jak lub gdzie znaleźć dobrego psychologa lub psychiatrę, nierzadko czytam także o rozczarowaniach, jakie spotkały kogoś, kto już psychoterapii próbował. 




Dlatego w swoich sugestiach i publikacjach polecam zwykle techniki terapeutyczne, które można stosować we własnym zakresie, codziennie, za darmo lub przy niewielkich inwestycjach oraz praktycznie niezależnie od jakichkolwiek innych osób. Co ważne – raczej nie wypowiadam się na temat technik, których sam nie wypróbowałbym na sobie. W moim prywatnym rankingu środków przeciwko stresowi liderem od lat pozostaje sport i aktywny wypoczynek. Higiena psychiczna ma zresztą z treningiem sportowym wiele wspólnego – tak jak i w sporcie, samodzielnie podejmowane zabiegi profilaktyki psychologicznej polegają na cierpliwym, regularnym i systematycznym wypracowywaniu pożądanych zmian w życiu osobistym. 

To, na co Czytelnikowi pragnę zwrócić uwagę dzisiaj, jest techniką terapeutyczną być może tak starą, jak sam gatunek ludzki. Choć pismo w sensie obecnym człowiek wykształcił i zaczął stosować względnie niedawno, korzeni pisania można dopatrywać się we wszelkich, znacznie wcześniejszych plastycznych formach wyrazu, takich jak rysunek, rzeźba, znaki dymne czy inne proste nośniki informacji. 

Podstawową funkcją pisma jest, rzecz jasna, szeroko pojęte komunikowanie. Jednak pisanie jako czynność i proces ma sens o wiele bogatszy, niż samo przekazywanie i przechowywanie informacji. 

Znane powiedzenie mówi, że papier przyjmie wszystko. W naszych czasach, niestety, coraz rzadziej piszemy na papierze, lecz zasada pozostaje aktualna – twardy dysk komputera jest cierpliwy przynajmniej w tym samym stopniu, co papier. Pisanie komputerowe ma poza tym wiele zalet, których papier zaoferować nie może. 

Wszystko, co zostało napisane, możesz w każdej chwili usunąć. Ma to znaczenie głównie w trakcie tworzenia – wszelkie poprawki nanosić można usuwając błędy i pomyłki właściwie bez śladu. Zapiski komputerowe łatwo jest przechowywać i można je w kilka sekund powielić dowolną ilość razy. Zgromadzone materiały możesz też łatwo zabezpieczyć prostym hasłem. Wreszcie – druk komputerowy na ogół czyta się znacznie łatwiej, niż ręczne, nawet własne pismo.  

Spisywanie wspomnień i uczuć ma także wielką wartość terapeutyczną. Prowadzenie czegoś w rodzaju dziennika polecane jest w leczeniu wielu zaburzeń psychicznych i emocjonalnych. Choćby uzależnień, w których terapii niezwykle istotna jest analiza uczuć i praca z własnymi emocjami. Tak naprawdę jednak pisanie może być terapeutyczną techniką uzupełniającą w przypadku problemów osobistych wszelkiego rodzaju. 

W szkole trenerów przechodziliśmy trening w zakresie organizacji własnego czasu. Pierwsze ćwiczenie polegało na wypisaniu na kartce wszystkich rzeczy, jakie konkretna osoba ma w swym prywatnym życiu do załatwienia. Absolutnie wszystkich, jakie przyjdą do głowy. Po kilkunastu minutach wszyscy mieliśmy kartki pełne naglących spraw, ale szybko pojawiły się komentarze, że zapisanie ich na kartce skutkuje zupełnie nieoczekiwanym, dziwnym wręcz uczuciem ulgi. Każdy z nas odczuł właściwie to samo - zupełnie tak, jakby pilne, często nieprzyjemne obowiązki wprost z głowy trafiły po prostu na papier. Pisząc, zyskujesz coś w rodzaju oczyszczenia, jakie daje przelanie własnych spraw i uczuć na kartkę czy inny nośnik. Tę uwalniającą funkcję pisania z powodzeniem wykorzystać można w celach autoterapeutycznych. Czasami zapisanie określonego problemu oznacza także jego nazwanie – a nazwanie to pierwszy krok do oswojenia.  

Pisanie nic nie kosztuje. Angażujesz wyłącznie własną energię, kreatywność i pomysłowość. I trochę czasu, ale sądzę, że czas ten jest czasem wyjątkowo dobrze zainwestowanym. Pisać możesz zawsze wtedy, kiedy odczujesz taką potrzebę, jeśli jednak zapisywanie uczuć i przemyśleń przejdzie u Ciebie w utrwalony nawyk, być może do pisania nie będzie trzeba Cię już zachęcać. Nie bój się oskarżeń o grafomanię. Dopóki nikomu nie szkodzisz, wszystko jest chyba w porządku.    
  
Notując uczucia i przemyślenia systematycznie spisujesz własny, nie tylko emocjonalny życiorys. Takie zapisy, zwłaszcza po dłuższym czasie, przyjąć mogą postać intensywnie prowadzonego pamiętnika i zostać wykorzystane jako wsparcie w przyszłości. Co ważne – tego wsparcia dostarczasz sobie sam – Ty Młodszy doradzasz Tobie Starszemu. Analizując własne trudne sytuacje sprzed lat, spojrzeć można z dystansem na problemy obecne. Wiele osób z przyjemnością odczytuje własne notatki, czasami z humorem i ironią przyglądając się swoim zmaganiom z udrękami codziennego życia. Dzięki tej nieskomplikowanej technice można w prosty sposób przekonać się, że żaden problem nie trwa wiecznie, a wiele niepowodzeń, odbieranych doraźnie jako katastrofa, wygląda z perspektywy czasu zabawnie. 

Pisanie jest aktem twórczym. W efekcie Twoich zmagań powstaje dzieło określonej jakości. Nie będę Ci opowiadał, jak trudno jest wydać i wypromować książkę, dość, że naprawdę nie jest to sprawą łatwą. Scenariusze kreowane przez los bywają jednak niezwykłe. Pisząc, automatycznie nabierasz praw autorskich do czegoś, co być może ujrzy kiedyś światło dzienne i wcale nie jest powiedziane, że nie zrobi wielkiego wrażenia na Twoich odbiorcach. Udostępniając własne zapiski, zwłaszcza dotyczące zmagań z określonym problemem, możesz także udzielić wsparcia tysiącom osób. Temu właśnie służą internetowe inicjatywy wzajemnej pomocy.  

Przy zastosowaniu odpowiednich materiałów pisanie samo w sobie może być wielką przyjemnością. Pewien mój znajomy jest miłośnikiem piór wiecznych. Pióro jest dla niego dziełem sztuki i czymś w rodzaju przyjaciela - wymaga odpowiedniej dbałości, konserwacji a nawet uczucia. Sklepy papiernicze oferują ogromny wybór narzędzi i przyborów do pisania. Moją uwagę od lat zwracają zwłaszcza piękne, ozdobne, wygodne w użyciu notatniki. Inwestując niewielkie środki zyskać możesz przyjemny zestaw do prowadzenia zapisów. Czasem warto stale mieć przy sobie notatnik – wiele ciekawych i cennych, a efemerycznych myśli ginie bezpowrotnie w natłoku codziennych spraw.     

Proponuję, by terapeutyczne pisanie łączyć z odpowiednią oprawą. Stwórz sobie sprzyjające relaksacji warunki: aromatyczne zioła, herbata, kawa lub inny napój, ulubiona muzyka i zapachowe świece na biurku, czy cokolwiek, co jeszcze lubisz. W autopsychoterapii dążyć należy do możliwie kompleksowego poprawiania własnego samopoczucia – im więcej pozytywnej przyjemności dostarczysz sobie jednorazowo, tym lepszy będzie efekt ogólny. 

Publikując w Internecie docierasz do właściwie nieograniczonej grupy odbiorców. Zyskujesz społeczną informację zwrotną. Nawiązujesz inspirujące znajomości i spotykasz osoby z podobnymi do Twoich problemami. Czasami uzyskujesz wartościowe, nieodpłatne wsparcie. 
Musisz być również gotowy na nieprzyjemne i impertynenckie komentarze – Internet daje pewną anonimowość, przez różne osoby wykorzystywaną w różny sposób. Ta sama anonimowość jest jednak pewną szansą dla Ciebie – możesz publikować bez podania swoich prawdziwych danych.   

W swojej pracy psychologa sądowego wielokrotnie brałem udział w przesłuchaniach osób pokrzywdzonych. W wielu przypadkach sąd, przy opracowywaniu orzeczenia bierze pod uwagę między innymi spójność, wewnętrzną zgodność i konsekwencję wypowiedzi. W warunkach rozprawy sądowej, pod szczególną presją i przy towarzyszących, silnych emocjach trudno jest jednak utrzymać zamierzoną formę wypowiedzi, jednocześnie koncentrując się na chronologii omawianych wydarzeń. Pamiętam kilka przypadków, w których domniemana ofiara przemocy korzystała ze zgromadzonych, prowadzonych na bieżąco notatek. Jest to jeszcze jedna praktyczna zaleta prowadzenia zapisów. Szczegółowe, zwłaszcza starannie datowane notatki mogą przydać się w najbardziej nieoczekiwanych, dramatycznych okolicznościach. 



3 komentarze:

  1. Bardzo dobry tekst!

    Znalazłem tylko jeden błąd: "...Pisanie nic nie kosztuje...." Pisanie kosztuje.

    Na kilka moich piór wiecznych wydałem około $500. Zeszyty japońskie (NAJLEPSZE) 200 kartkowe po $25.
    No i 50ml atramentu od $10 do $30.
    Ale to wszystko to pryszcz!

    W 2013 i 2014 latach łązcnie zapisałem około 5000 stron.
    W 2015 (wrzesień) 2000 stron.

    Piszę o wszystkich i o wszystkim - o tym co mnie raduje i co mnie wku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, ja sama piszę pamiętnik od lat z małymi przerwami. Ale piszę i staram się codziennie coś zapisywać, jest to ciekawe.Piszę kiedy mam na to ochotę i takiej godzinie kiedy chcę. Kolega, czy koleżanka są zaspani, nie mają czasu nas wysłuchać, pracują czy mają rodzinę, nie każdy zrozumie nas tak samo.Lub może nas wyśmiać.A dziennik/ pamiętnik to jest taki inny- uniwersalny sposób na wyladowanie uczuć, emocji. Ale czy to sluży na leczenie zaburzeń psychicznych, no nie wiem. Ludzie zdrowi psychicznie piszą na papierze o sobie, nie mając problemów emocjonalnych, chyba, że po to, aby jeszcze bardziej się od nich uchronić....Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, ja sama piszę pamiętnik od lat z małymi przerwami. Ale piszę i staram się codziennie coś zapisywać, jest to ciekawe.Piszę kiedy mam na to ochotę i takiej godzinie kiedy chcę. Kolega, czy koleżanka są zaspani, nie mają czasu nas wysłuchać, pracują czy mają rodzinę, nie każdy zrozumie nas tak samo.Lub może nas wyśmiać.A dziennik/ pamiętnik to jest taki inny- uniwersalny sposób na wyladowanie uczuć, emocji. Ale czy to sluży na leczenie zaburzeń psychicznych, no nie wiem. Ludzie zdrowi psychicznie piszą na papierze o sobie, nie mając problemów emocjonalnych, chyba, że po to, aby jeszcze bardziej się od nich uchronić....Agnieszka

    OdpowiedzUsuń