czwartek, 29 listopada 2012

O objawach współuzależnienia (5)


Przekonanie o własnej nieatrakcyjności

Nie jestem pewien, jak to jest z mężczyznami alkoholiczek, ale kobietom alkoholików bardzo często towarzyszy przekonanie, że ich pijący partner jest jedynym mężczyzną, jaki mógłby się nimi interesować. Nie bardzo wiem doprawdy, jakie zjawiska leżą u podłoża takich przeświadczeń. Być może pewien udział w ich kształtowaniu ma permanentne poniżanie ze strony partnera – pijany alkoholik nierzadko nie przebiera w słowach, pragnąc swej żonie czy dziewczynie zrobić jak największą przykrość. Wmawia jej zatem, że jest brzydka, niezgrabna, głupia, leniwa i pod każdym względem nieatrakcyjna. Czasem nawet twierdzi, że zrobił jej wielką łaskę, wiążąc się z nią uczuciowo. Zachowanie takie jest dla alkoholików tak typowe, że zdarza się chyba w większości związków i rodzin z tym problemem (podobne zniewagi pijak formułuje zresztą bardzo często również wobec własnych dzieci). Myślę, że po latach takiego treningu i przy działaniu wszelkich innych negatywnych, obecnych w rodzinie w problemem alkoholowym zjawisk, współuzależniony partner być może faktycznie zaczyna wierzyć w swą własną nieatrakcyjność.  

Od niejednej kobiety alkoholika słyszałem, że jedną z najsilniej trzymających w wyniszczającym związku rzeczy przez wszystkie lata był wielki strach, że już nikt nigdy nie zechce się nią zainteresować. W gruncie rzeczy, im dłużej trwa toksyczne małżeństwo czy konkubinat, tym mniejsza jest szansa na to, że osoba współuzależniona znajdzie dość siły i odwagi, by odejść i próbować ułożyć sobie życie od nowa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz