wtorek, 23 lipca 2013

Kastracja psychologiczna

W ostatnich czasach wiele mówiło się na temat farmakologicznej kastracji osób dopuszczających się rozmaitych, niezgodnych z prawem i obyczajowością czynów lubieżnych. Kastracja farmakologiczna to dość nieinwazyjny sposób powstrzymywania przestępców przed nadmiernie wybujałą czy brutalną aktywnością seksualną. Mimo swoich zalet zapewne jest przykładem radykalnej interwencji w czyjeś życie intymne. Stąd pewnie liczne kontrowersje - wszak bandytom krzywdy robić nie wolno! Bandyta ma swoje prawa i zasługuje na osobny, wygodny pokój, z telewizją kablową i dostępem do Internetu. 

Ja sam, wobec ewentualnego gwałciciela mojego dziecka zastosowałbym, we własnym zakresie, prawdopodobnie najbardziej dosłowną i dramatycznie inwazyjną metodę kastracji i to zupełnie niezależnie od tego, czy gwałciciel nosiłby garnitur, sutannę, mundur czy jakiekolwiek inne łachy. Strój nie ma tu żadnego znaczenia. Sądzę, że po tym zabiegu mój pacjent straciłby ochotę nie tylko do czynów lubieżnych. Więcej szczegółów nie ujawnię z obawy przed posądzeniem o nawoływanie do zbrodni, choć nie ukrywam, że krzywdziciele dzieci budzą we mnie najbardziej brutalne i prymitywne uczucia. 

Dzisiaj, nieco humorystycznie, postanowiłem zwrócić uwagę na jeszcze jeden, niewiarygodnie nowoczesny i subtelny sposób kastracji. 

Kilka razy słyszałem, że niektórzy mężczyźni zostali przez swoje partnerki wytresowani w ten sposób, że sikają na siedząco... Oficjalnie chodzi o łatwość zachowania czystości toalet - podobno mężczyzna, zgodnie z naturalnym, jak mi się zdaje, porządkiem rzeczy sikający na stojąco w sposób nieakceptowalny zanieczyszcza muszlę klozetową. To tylko przykład, bo, jak się okazuje - kastrować psychologicznie można na najróżniejsze sposoby, o czym doskonale wiedzą Panie ujawniające silne tendencje dominacyjne... 

W związku z tym, dla psychologicznie wykastrowanych panów sikających na siedząco mam tylko jedną, dość konkretną sugestię. Proponuję, by zacząć też nosić spódnicę lub sukienkę - o wiele łatwiej jest wówczas wysikać się po kobiecemu, no i nie trzeba rozpinać spodni, co zwłaszcza w niektórych, specyficznych sytuacjach zapewne miewa wielkie zalety. 

A facetów sikających jak faceci pozdrawiam i całkiem poważnie proponuję - w imię miłości Partnerki wyszorujcie porządnie muszlę raz na tydzień, nic Wam od tego nie będzie :)   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz