czwartek, 13 lutego 2014

Rozkojarzenie

Rozkojarzenie (łac. dissociatio) to psychopatologiczny termin odnoszący się do poważnych, formalnych zaburzeń myślenia, polegających na tym, że poszczególne elementy i etapy procesu myślenia nie są ze sobą wzajemnie powiązane i w myślach chorego panuje chaos. Termin ten w tradycyjnej psychopatologii zarezerwowany jest dla zaburzeń psychotycznych z kręgu schizofrenii, a rozkojarzenie jest przejawem obecnych w obrazie klinicznym psychozy elementów rozszczepieniowych. 



Na poziomie obserwowalnej symptomatologii rozkojarzenie wyraża się w chaosie formułowanych wypowiedzi. Chory generuje zdania, a nawet pojedyncze wyrazy bez logicznego związku. Wygłaszane frazy są niespójne, czasami zupełnie bezsensowne, a w skrajnych przypadkach możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem tzw. sałatki słownej (w psychiatrii często, a z językowego punktu widzenia niesłusznie nazywanej "sałatą słowną"), kiedy pacjent wypowiada ciągi pojedynczych, nie powiązanych logicznie wyrazów, sylab, a nawet głosek czy dźwięków.     


   
Rozkojarzenie jest poważnym i bardzo niepokojącym objawem o jednoznacznie psychopatologicznym charakterze. Tymczasem termin ten jest zwyczajowo pojęciem masowo i nieprawidłowo używanym w życiu codziennym. Codziennie słyszy się, że ktoś jest "rozkojarzony", i zwykle ma to oznaczać najnormalniejsze roztargnienie czy po prostu problemy z koncentracją uwagi. To zresztą zupełnie naturalne zjawisko asymilacji żargonu psychiatrycznego do codziennego, potocznego języka (np. z ostatnich moich obserwacji - co druga żona twierdzi, że jej mąż jest totalnym psychopatą...).

Podobne objawy występować mogą w zaburzeniach o charakterze nerwicowym. W sytuacjach silnego napięcia czy długotrwałego stresu zdarza się nagłe, znaczne pogorszenie sprawności intelektualnej, przyjmujące czasem nawet bardzo dramatyczne formy, kiedy człowiek nie jest w stanie zebrać myśli, sformułować wypowiedzi, skoncentrować się na określonej czynności, relacjonuje "totalny mętlik w głowie", traci pamięć itd. Mówimy wówczas o zaburzeniach dysocjacyjnych, które są niczym innym, jak zastępczą (w tym przypadku poznawczą) formą ekspresji stresu (podobnie, jak histeryczna konwersja, która również jest sposobem zamaskowanego wyrażania problemów emocjonalnych, z tym że dotyczy funkcji somatycznych, a więc pacjent traci np. władzę w ręce, głos czy wzrok, a u podstaw dysfunkcji leżą wyłącznie problemy psychologiczne). Zaburzenia o charakterze nerwicowym trzeba jednak wyraźnie odgraniczać od psychotycznych.   

Tak czy inaczej, rozkojarzenia nikomu nie życzę. A z roztargnieniem radzić sobie można na różne sposoby. Wielu osobom, nawet Kindze, pomaga po prostu kawa...         


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz