poniedziałek, 10 marca 2014

Leczenie odwykowe

leczenie odwykowe – (w leczeniu uzależnień) ogół specjalistycznych zabiegów medycznych i psychoterapeutycznych, zmierzających do uzyskania przez pacjenta wiedzy o własnym uzależnieniu i jego mechanizmach, świadomości ryzyka nawrotu zaburzeń oraz umiejętności radzenia sobie z wynikającymi z nałogu negatywnymi zjawiskami.



Terapia odwykowa zmierza do osiągnięcia stanu trwałej trzeźwości, zminimalizowania skutków nałogu i ryzyka powrotu do czynnego uzależnienia. Pożądanym i zakładanym skutkiem jest również poprawa funkcjonowania osoby uzależnionej we wszelkich dziedzinach życia. 

4 komentarze:

  1. Zawsze ona musi być rozwiązaniem czy warto próbować samemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle nikt nie radzi sobie sam z tym problemem. Moim zdaniem szkoda czasu.

      Usuń
  2. Cześć. Mnie od dawna zastanawia jedna rzecz. Dlaczego alkoholizm (nie skutki nadużywania lecz samo ciągłe nadużywanie) nazywany jest chorobą (skoro tak jest to zachorowałem-macie mnie leczyć i w związku z tym nie wiadomo czy mnie w ogóle wyleczycie), oraz dlaczego człowiekowi który walczy, chce, próbuje zerwać z nałogiem nie można zdjąć szyldu alkoholika tzw "na całe życie''. Czy te dwa aspekty wymyśliło społeczeństwo, czy klinika? I po co w ogóle ktoś takie aspekty wytworzył

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Grześku, serdecznie polecam pozostałe artykuły Pana Imielskiego, w których jasno i przystępnie tłumaczy on wiele zagadnień dotyczących choroby alkoholowej.

      "Niezależnie od otwartych deklaracji zewnętrznych, z całą pewnością należy mieć ciągłą wewnętrzną świadomość własnego problemu. To również bardzo istotny element kształtowania tożsamości nałogowej. Alkoholik zapominający o swojej chorobie skazuje się na poważne ryzyko powrotu do picia. Nie powinien nigdy uważać się za „wyleczonego”, ponieważ z uzależnienia od alkoholu jeszcze nikt nie wyzdrowiał. Nie oznacza to, że wszystkie, najdrobniejsze życiowe posunięcia należy planować i podejmować krocząc w aureoli „alkoholika”. Jednak w każdym momencie swojego trzeźwego życia warto pamiętać, że niepijący nawet po dwudziestu i więcej latach wracają czasem do czynnego nałogu, w jednej chwili obracając w ruinę wszystko, co zbudowali przez ostatnie dekady. Taka po prostu bywa alkoholowa praktyka."

      http://www.blogpsychologiczny.pl/2013/01/czy-przyznawac-sie-do-uzaleznienia-od.html#more

      Pozdrawiam, Dorota Natkaniec

      Usuń