wtorek, 16 września 2014

Efekt mechanika

Pod wpływem opowieści Agnieszki postanowiłem przypomnieć taki wpis. 

Z nieistotnych w tym miejscu powodów często zdarzało mi się zmieniać mechaników samochodowych. Bywając w wielu warsztatach zauważyłem pewne charakterystyczne zjawisko. Niemal każdy kolejny, oglądający mój samochód znawca i konsultant uważa za stosowne w sposób niewybredny deprecjonować wszelkie poczynania swojego poprzednika. Przybiera to zazwyczaj taką mniej więcej postać: „ja pierdolę, co on tu panu narobił!”, często z towarzyszącym, efektownym chwytem oburącz za głowę lub przynajmniej z wymownym grymasem i machnięciem ręką.