wtorek, 21 lipca 2015

Czy homoseksualizm jest normalny...?



Dedykuję Niuni Dorotce :) 

Ostatnio coraz częściej, przy wielu okazjach pojawia się temat homoseksualizmu, mniejszości homoseksualnych i tzw. „tolerancji”. Na Facebooku moi znajomi na swoje profilowe zdjęcia nakładają tęczowe filtry, a temat gejów, lesbijek i podobnych grup nie opuszcza pierwszych stron gazet (tak naprawdę to nie wiem, bo nie czytuję gazet, ale tak jakoś zgrabnie zakończyło mi się to zdanie).

Pod jednym z moich artykułów, który zresztą dotyczy schizofrenii, a nie homoseksualizmu, wywiązała się dość bogata dyskusja. Ponieważ temat wzbudza silne emocje, a ciągle ktoś mnie o to pyta, poświęcam krótki wpis mojemu stosunkowi do sprawy.

Powtarzałem wielokrotnie, że nie mam nic przeciwko homoseksualistom (ani innym –istom, -inom, -ijkom itd.). Nie mam nic przeciwko komukolwiek, kto nie szkodzi innym ludziom. Jestem zwolennikiem poglądu, zgodnie z którym granice wolności jednostki wyznaczane są przez granice wolności innych jednostek. Moim więc zdaniem każdy ma prawo robić cokolwiek, dopóki nie wyrządza szkody innym.